Palenie bez dymu

Liczba dni, w których poziom zanieczyszczenia powietrza jest wyższy, niż przewidują dopuszczalne normy, stale rośnie. Na szczęście coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać problem smogu, który ma bardzo duży negatywny wpływ na nasze zdrowie - może powodować m.in. bóle i zawroty głowy, alergie, choroby oczu lub układu oddechowego.
Duży odsetek zanieczyszczeń powietrza to tzw. niska emisja z domowych pieców. W jej ograniczeniu znaczącą rolę odgrywa nie tylko rodzaj pieca/kotła, jakość spalanego paliwa ale również sposób spalania opału. Praktycznie w każdym piecu można palić bez dymu – to znaczy 50-80% czyściej.
Węgiel i drewno zawierają dużo substancji lotnych i to one w trakcie podgrzewania paliwa przed zapłonem – odparowują. Proces ten to odgazowanie. Uwalniane w ten sposób gazy to właśnie brudny i śmierdzący dym , który często obserwujemy.
Nieprawidłowa technika palenia sprawia, że odgazowanie przebiega gwałtownie i niemożliwym staje się należyte dopalenie tych wszystkich gazów.
Jeżeli w takim samym piecu, takie samo paliwo zostanie podpalone od góry poprzez ułożenie rozpałki na wierzchu stosu paliwa spalanie przebiega zupełnie inaczej. Opał zapala się stopniowo, w sposób kontrolowany. Żar pomału podgrzewa tylko niewielką część paliwa, która się z nim styka. Palne gazy uwalniane są w niewielkich ilościach a warstwa żaru daje wysoką temperaturę, w której wszystkie one dopalają się do przejrzystych spalin nim odlecą do komina. W efekcie spalanie przebiega właściwie bez dymu.
Rozpalając od góry najpierw nakłada się do pieca większą ilość paliwa, która wystarcza na kilka-kilkanaście godzin grzania. Kiedy ten wsad kończy się wypalać, a jest potrzeba grzać dalej, to można kontynuować palenie stosując palenie kroczące czyli po prostu dokładanie od boku. Palenie kroczące można też stosować jako osobną metodę jeśli tak jest wygodniej.

Żródło: www.czysteogrzewanie.pl